Hugo nazywany Boskim

Hugo nazywany Boskim
Marzec 10, 2018 Enjoy Infinity

Urodzony w Gostyniu w województwie wielkopolskim jako Cezar.

Obecnie mieszka w Chojnicach na Pomorzu z pancią, panem, który jest lekarzem weterynarii, oraz dwoma kotami, Rysiem – Maine Coon’em i Kasią – polskim dachowcem.

Koszulka: DoggyDolly
Notatnik: Harrods


Metryczka:

  • Imię: Hugo
  • Rasa: West Highland White Terrier
  • Narodziny: 7.01.2015 r.

Hugo jak na swoją rasę jest małym pieskiem. Waży 6,5 kg. Wygląda jak urocza zabaweczka, przytulanka, ale ma swój niezależny, nieustraszony cha­rak­terek i zachowanie typowe dla westów, a zwane z angielska westitude.

Hugo jest pieskiem o pogodnym usposobieniu, zawsze gotowym do zabawy i do towarzyszenia swoim opiekunom. Chodzi za panią krok w krok, ale nie jest przy tym natrętny i nie domaga się stałej uwagi. Cierpliwie czeka, aż ktoś z domowników znajdzie dla niego czas. Ze swoimi współmieszkań­cami bardzo łatwo się dogaduje. Jest wrażliwy na każdą zmianę ich nastroju i bardzo stara się, aby byli zadowoleni. Siada przed panią, panem, przekrzywia lekko łepek i z uwagą wpatruje się w oczy, czekając, aż zwróci się na niego uwagę, zagada, pogłaszcze, albo rzuci zabaweczkę. Zaprzyjaźnił się z domowymi kotami, ale koty sąsiadów postrzega już jako zwierzynę łowną 😉 Nie przepada też za dużymi psami.

Hugo w wersji walentynkowej ♥


Generalnie jest życzliwie nastawiony do ludzi, chociaż czasem bywa nieufny do nieznajo­mych. Jednakże, jeśli już kogoś pozna, to szybko się zaprzyjaźnia. Potrafi sobie zaskarbić przychylność nawet tych ludzi, którzy nie przepadają za zwierzętami.

Jest pieskiem niezwykle grzecznym. Nigdy niczego nie zniszczył. Z tego też powodu nazbie­rało mu się mnóstwo zabawek.

 

Nosi imię po krawcu – założycielu firmy Hugo Boss, i chyba dlatego jest niezwykłym elegan­tem albo, jak kto woli, małym psim hipsterem. Trudno w to uwierzyć, ale uwielbia psie ubranka. Mógłby przebierać się kilka razy dziennie, przy czym nie przeszkadza mu, że niektóre z ubranek trudno na psiaka założyć. Cierpliwie podaje łapki, wkłada je w rękawki, wciska nóżki w spodenki. Ma mnóstwo bluzeczek, koszulek, sweterków, spodenek, kombi­nezonów, kurteczek, płaszczyków, krawacików i jedną muszkę.

Pani kupuje mu bardzo dużo ubranek firmy DoggyDolly – największy wybór tej marki znajduje w internetowym sklepie Pupilo . Hugo lubi też ubranka ze sklepów Little Heroes i Pet Butik. Zdarza się również, że psie sweterki zamawiane są dla Hugona za granicą, np. w Rosji od Zefir Knitting.

Dwie koszulki pani uszyła mu sama, przerabiając koszule po panu. Hugo ma też zestaw przepięknych kompletów obróżek i smyczy od  Woza.
Niestety, mimo wyjątkowej atencji do mody i blogerskiego nastawienia do świata Hugo nie przyswoił umiejętności chodzenia w psich bucikach.


 

Hugo i jego kalendarz adwentowy


Z innych aktywności sportowych Hugo uwielbia jazdę na rowerze i to niezależnie od tego, czy jest to rower miejski, górski czy stacjonarny.

Hugonik lubi też podróżować. Uwielbia atmosferę podróży, noclegi w hotelach, przejażdżki hotelowymi windami, długie spacery – ale nie po lesie, no chyba, że ścieżkami, bo nie znosi gałązek i igiełek, które przyczepiają mu się do włosków na łapkach i brzuszku. Nigdy nie marudzi w czasie podróży, nawet bez smyczy nie oddala się od swoich opiekunów, w hotelach jest bardzo grzeczny i cichutko się zachowuje.

 

Nasz bohater w Hotelu Zatoka Sztuki w Sopocie
(fot. Iwona Weiss)


 

Hugo z właścicielami w Hotelu Intercontinental w Warszawie


Hugo jest pieskiem, który nie ma sierści, tylko włosy. Dlatego nie linieje i nie uczula domowników. Ale ze względu na białe umaszczenie wymaga szczególnej pielęgnacji. Jego włoski są wyjątkowo przyjemne i miękkie, niestety, niepożądane na wystawach i niełatwe w pielęgnacji. Hugo kąpie się przynajmniej raz w tygodniu, a raz na miesiąc chodzi do profesjonalnego groomera.

W trakcie domowej pielęgnacji Hugo używa szamponu Artero Blanc, który pani kupuje albo u groomera, albo w sklepie internetowym.
Hugo stosuje też odżywkę do włosów, niestety pani ma tutaj wyjątkowo nieprofesjonalne podejście i używa wysokiej jakości odżywki dla ludzi z linii Goldwell.

Hugo nie jest fanem kąpieli, a już szczególnie nie lubi suszenia suszarką, dlatego wysuszenie Hugona jest swoistym wyzwaniem J Nie przepada również za wyczesywaniem.

Hugo uwielbia, kiedy łaskocze się go po brzuszku i pod paszkami. Od czasu do czasu pani robi Hugonowi domowe SPA z delikatnym masażem. Nie wiadomo, kto ma wówczas więcej przyjemności. Pani czy jej pupil? 😉

Jeśli chodzi o żywienie, to Hugo nie jest łakomczuchem. Ma dość wysublimowany smak i wyczucie tego, co dobre. Zasadniczo lubi mięsko różnego rodzaju, które pani gotuje mu z wa­rzywkami. Hugo zjada mięso, a pani i pan zupkę i warzywa 😉
Nie jest natrętny, kiedy jedzą jego opiekunowie. Cierpliwie czeka, czy coś mu nie spadnie z ludzkiego stołu. Kiedyś uwielbiał serki, twarożki, mleczko i lody. Niestety, uczulił się na laktozę i teraz nie dostaje nic z nabiału. Od czasu do czasu decyduje się na zjedzenie puszeczki Cezar Classic w galaretce.  Na stałe zawsze ma w miseczce karmę Royal Canin West Highland White Terrier oraz bezzbożową karmę dla kotów Sanabelle. Zdarza się niezwykle rzadko, że coś z tej suchej karmy przekąsi.

Ponieważ na co dzień Hugo współbytuje z kotami, dlatego przy nauce i szkoleniu jako przysmak wszyscy dostają Felix Party Mix Oryginal. Za ten smakołyk Hugo jest gotów zrobić wszystko. Nie gardzi też suszonymi piersiami z kurczaka.

 

Hugo z Rysiem, czekający na smakołyka


Jak sami widzicie, Hugo jest niezwykle interesującym psiakiem. Dlatego też – jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat – zapraszamy na Instagrama Hugo > Hugo Boski
lub też profil facebook jego właścicielki, Pani Alicji > Alicja Katarzyna Kreft

Które z powyższych zdjęć podobało Ci się najbardziej i dlaczego? Zachęcamy do komentowania! 🙂

2 komentarze

  1. Barbara 3 lata temu

    Wszystkie zdjęcia pięknie przedstawiają życie Hugusia ale najbardziej traafia do mnie seria Hugo w spa, myślę że tego zazdroszczą mu wszystkie pieski.

    • Enjoy Infinity 3 lata temu

      O tak, Pani Alicja rozpieszcza go, jak tylko może 🙂 dziękujemy za opinię

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*